sobota, 1 sierpnia 2015

Masyznka Gilette Venus SNAP - czy warto?

Kochani!
Dzisiaj kilka słów o maszynce Gilette Venus SNAP, którą znalazłam w czerwcowym JOYbox. Post nie będzie długi, bo ile można napisać o maszynce do golenia ? ;)

Co wyróżnia tę maszynkę?
Przede wszystkim rozmiar. Jest mała, ale jednocześnie bardzo wygodnie się ją trzyma, pewnie leży w ręku. Ma malutki uchwyt idealny do trzymania miedzy kciukiem i palcem wskazującym. Do porównania zdjęcie z lakierem do paznokci. Widać, że jest malutka ;)

Co ją cechuje?
Maszynka ma pięć ostrzy, a główka z ostrzami jest wymienna. Posiada dwa paski nawilżające.
Etui
Do maszynki dołączone jest zmyślne etui. Nie tylko jest małych rozmiarów i bez problemów zmieści się w wakacyjnym bagażu - ma także dziurki, przez które może odparować wilgoć.
Cena
Jak pisałam, ja swoją SNAP mam z JOYboxa. Zrobiłam rozpoznanie iow internecie można ją kupić za około 32 zł + przesyłka, cena na rossnet.pl to 49,99.
Podsumowanie
Maszynka dobrze goli (zasługa 5 ostrzy), nie podrażnia skóry (paski nawilżające). Minusem jest oczywiście sama metoda golenia, dla mnie nie do zaakceptowania jak szybko trzeba zabieg powtórzyć. Natomiast awaryjnie zdarza mi się sięgać po maszynki.
Zdecydowanie największym plusem jest jej mały rozmiar, wprost idealny na wakacje.
Cena - nie ma co ukrywać, maszynka jest droga. Sama raczej bym jej nie kupiła (chyba, że w dobrej promocji).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz