piątek, 27 marca 2015

Manicure hybrydowy - Lakier 3 w 1

Kochani!

Dzisiaj kilka słów o lakierach hybrydowych Cosmetics Zone 3 w 1. Od razu muszę zaznaczyć, że Cosmetics Zone nie są jedynymi lakierami hybrydowymi 3 w 1, ale ja mam tylko te i o nich będę pisać ;)

Standardowo wykonując Manicure hybrydowy kosmetyczka ( lub same w domu ;)) nakłada nam po przemyciu Cleanserem warstwę bazy ( +utwardzenie pod lampą) warstwę koloru  ( +utwardzenie pod lampą) , drugą warstwę koloru ( +utwardzenie pod lampą) , ewentualnie trzecią warstwę koloru ( +utwardzenie pod lampą) , top  ( +utwardzenie pod lampą) . Dodajmy, że osobno malujemy kciuk.
Czyli trochę czasu schodzi.... No i pracy też sporo z dokładnym zabezpieczaniem wolnego brzegu i dokładnym, malowaniem płytki z każdą warstwą produktów. Efekt? Super? Ale jeśłi można łatwiej i szybciej to czemu nie?

Lakier hybrydowy 3 w 1 jest kosmetykiem kompletnym. Nie stosujemy ani bazy pod niego, ani topu na niego. Czyli szybciej mamy gotowe paznokcie.

Moje lakiery Cosmetics Zone to kolory M156 (piękny kobiecy intensywny róż) i M6 ( koral wpadający w róż). Nakłada się je dość wygodnie, ale są bardzo gęste i trzeba się do tego przyzwyczaić. Mają pojemność 8 ml i zapłaciłam 38 zł  za sztukę. Jestem z nich bardzo zadowolona. Można je kupić na allegro, na stronie http://lakieryhybrydowe.pl/ lub w Łodzi, przy ulicy Maratońskiej 76.

Efekt? Taki sam jak przy zastosowaniu bazy i topu. Wytrzymałość? Wydaje się ok, zobaczymy czy dadzą radę przez 14 dni.



Wklejam zdjęcie abyście mogły zobaczyć kolory i połysk ;). Przepraszam, że paznokciom daleko do idealnych, ale bądźcie wyrozumiałe: to moje dopiero drugie podejście do hybryd i brak mi jeszcze wprawy, a poza tym pazurki są dość krótkie, co nie ułatwia wykonania hybrydek ;)


czwartek, 26 marca 2015

Manicure hybrydowy w domu

Kochani!
Dzisiaj o manicure hybrydowym. I jak go wykonać w domu i o lakierach  hybrydowych 3w1 Cosmetics Zone. A jutro kilka słów więcej o samych lakierach CZ.

Manicure Hybrydowy?
 Dlaczego manicure hybrydowy? Tradycyjny lakier już drugiego dnia odpryskuje na moich paznokciach i strasznie mnie to denerwuje, bo, aby paznokcie wyglądały ładnie musiałabym je malować codziennie. Nie mam na to czasu! A hybrydki trzymają się u mnie do 14 dni. Niezły wynik. Jest jeszcze jedn plus. Zwykły manicure ma jeszcze jedną wadę. Zawsze zanim paznokcie dobrze wyschną - zdążę je uszkodzić. Zawsze. Więc niby manicure jest a już coś z nim nie tak. To strasznie frustrujące! Hybrydy utwardzamy pod lampą i od razu możemy wszystko robić, a lakier się nie uszkodzi. I jeszcze jeden ważny plus dla hybryd : piękny, nieziemski połysk.

W domu?
Do tej pory chodziłam do sprawdzonego salonu i byłam bardzo zadowolona. Tyle, że w moim szalonym grafiku ciężko coś zaplanować. Stąd pomysł na hybrydy w domu. Zgodnie z zasadą "dla chcącego nic trudnego" ;)

Pierwsze podejście  z Essence- FAIL
jakiś czasu temu zakupiłam na promocji w Naturze zestaw Essence z lampą. Manicure wyszedł tragicznie. Baza i Top bardzo się pod lampą pokurczyły i efekt był .... delikatnie mówiąc kiepski. Lampa trafiła do szafy.

Podejscie drugie z Lakierem Cosmetics Zone
Całkiem przypadkowo trafiłam na informację o Cosmetics Zone i ich lakierze hybrydowym 3w1. Musiałam spróbować ;) Zakupiłam dwa kolory. Trochę o tym co potrzeba i jak to zrobić poniżej.
Sprzęt:

Potrzebujecie Cleanser ( u mnie Essence), Radełko, Pilnik do skrócenia paznokci ( brak na foto), Bloczek do zmatowienia płytki, Cążki do skórek ( brak na foto), lampę (moja z Essence) i lakier hybrydowy 3 w 1 ( lub osobno bazę pod hybrydowy lakier, lakier hybrydowy i top na hybrydowy).
Na zdjęciu brak cążek i pilniczka banana, bo paznokcie opiłowałam wcześniej, podobnie jak wcześniej wycięłam skórki.

Na początku radełkiem upewniłam się ,że nie ma żadnych skórek na płytce. Następnie zmatowiłam paznokcie bloczkiem. Następnie przemyłam wacikiem bezpyłowym płytkę paznokcia cleanserem. Na tak przygotowaną płytkę nakładamy lakier na kciuk. 

WAŻNE
Każdy lakier hybrydowy pod lampą się kurczy! Nakładamy lakier zabezpieczając wolny brzeg paznokcia, czyli ten opiłowany koniec i zwracamy uwagę aby paznokcie malować na całej powierzchni, jednocześnie nie wychodząc na skórki.

Po nałożeniu lakieru ( cieniutka warstwa!) kładę kciuk pod lampę na 60 sekund. Następnie maluję drugą warstwę i znów pod lampę. Kciuk Gotowy. Następnie malujemy pozostałe palce u dłoni i je razem wkładamy pod lampę. Powtarzamy. Gdy mamy pomalowane paznokcie u jednej ręki  i powtarzamy wszystkie czynności na drugiej ręce.

Po nałożeniu i utwardzeniu pod lampą dwóch warstw NIE przemywamy Cleanserem!

środa, 25 marca 2015

Rozświetlacz Wibo Shimmer in Pearls

Kochani!
Dzisiaj kilka słów o świetnym i tanim rozświetlaczu. To najlepsza kategoria produktów : dobre i nierujnujące naszego portfela ;).

Bohaterem dzisiejszego wpisu są perełki z Wibo Shimmer in Pearls. 


Opakowanie : plastikowe pudełeczko z czarnym lśniącym wieczkiem. Ładne, nieduże, zmieści się bez problemu w kosmetyczce. Dodatkowym plusem opakowania jest plastikowa przekładka. Nie wyrzucajcie jej! To dzięki niej kuleczki nie obijają się od ścianek opakowania i nie kruszą.Dół opakowania jest przezroczysty dzięki czemu możemy zobaczyć jaki kolor mają perełki i nie kupujemy "kota w worku" ;).
Ilość produktu : 13g. 
Cena : 15,99 zł zapłaciłam a swoje perełki w Rossmannie.
Produkt: Perełki są jasne, ale nie dają efektu bielenia twarzy. Efekt możemy stopniować, od lekkiego rozświetlenia do pełnego blasku ;) Świetnie tuszują zmęczenie. Można nie tylko używać ich jako rozświetlacza do twarzy - świetnie spisują się jako mocno błyszczący cień do powiek, czy jako rozświetlający kosmetyk na ciało np. dekolt i ramiona.

Podsumowując: Ten produkt ma same plusy :
Świetnie rozświetla
Możemy go stopniować od efektu delikatnego rozświetlenia do wręcz teatralnego
Polski produkt!
Cena


To kolejny produkt marki Wibo, który z czystym sumieniem polecam. Brawo Wibo!


Puder Lasting Finish Rimmel

Kochani!

Na początku od razu powiem : produkt recenzuję jako puder. Ta uwaga jest istotna, gdyż na opakowaniu znajdziemy napis "powder foundation". Na swojej stronie Rimmel opisuje ten produkt także jako puder, ale zaznacza, że można go także używać na mokro ; jako lekkiego podkładu. Ja tego nie robiłam, traktuję go jak każdy inny puder w kamieniu.



Puder Lasting Finish 25HR

Opakowanie : Zgrabne i praktyczne, zawiera oprócz produktu gąbeczkę i lusterko.Kolorystyka utrzymana w czerwieni, bardzo przypadła mi do gustu. Opakowanie zawiera 7g pudru.
Produkt : To przyjemny "gładki" puder. Nadaje skórze piękne matowe wykończenie. Utrwala makijaż. Nie osypuje się. Produkt nie zmienia koloru w trakcie dnia i nie zapycha porów.
Plusem jest także wybór kolorystyczny. Mamy 4 odcienie , w tym jeden bardzo jasny Light Porcelain. Wreszcie ktoś pomyślał o nas bladzioszkach! Dla mnie aż za jasny, natomiast kolor 002 Soft Beige jest idealny.
Podsumowując: Dobry puder do 1. zmatowienia 2. wykończenia makijażu 3. utrwalenia makijażu
Cenowo też wychodzi nieźle, ale w promocji. Konkurent dla Stay Matte tego samego producenta



Podsumowując serie Lasting Finish: Mam 3 z 5 produktów ( jest jeszcze korektor i podkład w słoiczku Lasting Finish Comfort Serum). Korektora nie kupiłam, bo mam już dobry korektor Catrice i jeszcze daleko mi do jego zużycia, ale oglądałam korektor Rimmel na testerze i wydaje się nie odbiegać od reszt produktów jakością. Jest to dość ciężki, mocno kryjący produkt, idealny do zakrycia większych niedoskonałości, ale może być zbyt ciężki pod oczy. Podkład "w szle" pozostaje dla mnie tajemnicą, nie miałam okazji go w żaden sposób wypróbować. Natomiast trzy produkty, które posiadam : primer, podkład w tubce i puder - zachwyciły mnie totalnie i na pewno kupię kolejne opakowania primeru i podkładu! Nie tylko są dobrymi kosmetykami, ale mają także ładne opakowania i ich ceny nie są także najwyższe ( do 0.04.2015 obowiązuje w Drogerii Natura promocyjna gazetka, a w niej : podkład nude 19,99, primer 15,99 i puder 25,99). Pozostaje jedna moja uwaga: sprawdzałam ceny regularne na stronie Rossmanna i za puder Lasting Finish 33,99, a za puder Stay Matte 25,99. Przy czym Stay Matte to dwa razy tyle produktu, bo 14g. Pudry oceniam bardzo podobnie, więc kolejnym razem w moim koszyku wyląduje Stay Matte ;)

wtorek, 24 marca 2015

Rimmel Lasting Finish (NUDE)

Kochani!
Marka Rimmel jest mi dobrze znana, niestety zdażyło mi się zakupić ich produkty i  się na nich zawieść kompletnie( chyba były to jakieś tusze do rzęs). Dlatego długo nic nie kupowałam z ich asortymentu, az natrafiłam na pozytywne opinie dotyczące Lasting Finish. Była promocją w Drogerii Natura. Zaryzykowałam. I nie żałuję.
Dzisiaj nietypowo , bo w duecie. Skuszona dobrymi opiniami o nowych (?) produktach Rimmel, zakupiłam 3 z nich. Dzisiejsza recenzja  dotyczy Primera, czyli podkładu pod makijaż oraz fluidu Lasting Finish 25HR. Do rzeczy. Recenzuję je razem, gdyż właśnie tak najczęściej ich używam. W osobnej recenzji przedstawię trzeci zakup z serii puder, ale o tym niedługo ;)




Rimmel Lasting Finish Primer.

Opakowanie : miękka tubka. Pojemność : 30 ml.
Konsystencja: Bardzo przyjemna. Jest to taki trochę tłusto - oleisty kremik. Ma w sobie wygładzacze, ale jest to zupełnie inna baza niż np. Cashmiere Secret z Dax Cosmetics. Jest bardziej kremowa.  Mam wrażenie, że dodatkowo nawilża moją suchą skórę. Koi ją. Ma delikatny zapach, ledwo wyczuwalny i przyjemny. To taki "bezpieczny" zapach - nikomu nie będzie przeszkadzał, a wielu ( w tym mnie!) przypadnie do gustu. Produkt nakłada się równo i sprawnie. Dodatkowo jest wydajny. Ładnie wyrównuje skórę.
Podsumowując : Dobra baza o średniej ciężkości. Zdecydowanie lepiej nadaje się na ciepłe dni niż typowe, bardziej treściwe bazy typowo silikonowe. Polecałabym do użytku codziennego.

Rimmel Lasting Finish 25HR Foundation NUDE SPF 20.
Opakowanie : miękka tubka. Pojemność : 30 ml.
Od razu do plusów : kolorystyka ! WOW! Niby tylko 6, ale najjaśniejszy jest dla mnie za jasny (light porcelain), jest więc świetną propozycja dla bardzo bladolicych ;). Ja jestem sama blada, a dla mnie dobry jest drugi odcień z kolei, czyli IVORY.  Kolor Ivory to ładny, klasyczny, jasny beż. Naprawdę dobrze wygląda na buzi! Nie utlenia się.
Krycie podkładu jest uczciwe ;) Producent pisze o średnim kryciu i właśnie taki efekt otrzymamy. Nawet stwierdziłabym, że średnio-mocne krycie ;). Plusem jest także wytrzymałość podkładu. Nie oszukujmy się, żaden podkład nie wytrzyma 25 godzin, ale ten (wykończony pudrem) daje radę przez co najmniej 10. Wynik całkiem dobry. Podkład ma bardzo subtelny zapach, dobrze się rozprowadza, nie waży na twarzy, nie ciemnieje, nie podkreśla skórek, nie wysusza i nie zapycha!
Podsumowując: Na prawdę dobry, godny polecenia produkt! Pozytywne zaskoczenie! Super do stosowania na co dzień.

A w duecie? Podkład nałożony na primer sprawdza się rewelacyjnie. Ta para to ostatnio mój hit! Dobrze kryją, nie wysuszają skóry, wytrzymują sporo czasu. Rimmel postarał się i dostarczył nam naprawdę dobre produkty. Brawo.