wtorek, 25 lutego 2014

Bania Agafii - brzozowy scrub do ciała

Scrub do stóp wzięłam ze zwykłej ciekawości bardziej niż potrzeby. Użyłam. Peelinguje . I tyle. Kosmetyk mnie nie zachwycił, ale też nie zawiódł. Ot, taki zwyklak. Taka sama opinia jest dla brzozowego scrubu do ciała. Oba kosmetyki przyzwoite.Niestety opakowania scrubu nie zdążyłam zrobić zdjęcia, jest podobny do peelingu do stóp, z tym że kolor zieleni jest jaśniejszy.



Zapach: Pachną ładnie, ale bardzo delikatnie. Oba zapachy są odświeżające.
Konsystencja : Jak na peeling w sam raz, anie za gęsty ,a nie za rzadki. Mają sporo peelingujących drobinek, więc ścierają przyzwoicie. Łatwo się także zmywają, nie pozostawiając żadnego filmu na skórze.
Efekt : Gładsza skóra, trochę pobudzone krążenie. Po peelingu do stóp ładnie wygładzone suche pięty.

Jeśli ktoś potrzebuje peelingu , a nie chce się bawić w domowe mazidła - polecam. Na półkach pełno kosmetycznych bubli, a na tych peelingu przynajmniej się nie zawiedzie. Ja jednak pozostaję fanką peelingów domowych w tym ulubionego z kawy, cukru, soli i cynamonu. Przepis, opis i zastosowanie znajdziecie tutaj: Peelingi. Zawsze pod ręką, pachnie ładnie i wychodzi taniej.

poniedziałek, 24 lutego 2014

Bania Kąpiel Agafii - maseczka odświeżająca

Ta maseczka to będzie jeden z ulubieńców! Wszystko co najlepsze zamknięto w 100ml.
Ale od początku. Maski użyłam już kilkakrotnie. Nie mogę się jej oprzeć.


Opakowanie: 100 ml "woreczek" z plastikową nakrętką. Ładny błękitny kolorek. Plus za opakowania  z serii: wygodnie się je przechowują nie zabierają za dużo miejsca.

Cena: 5,50 za opakowanie.

Konsystencja: konsystencja jak dla mnie to "rozwodniona żelo-galaretka". Dziwny opis, ale tak właśnie mi się kojarzy. Ma ładny kolor, dobrze się nakłada, jest dość wydajna.

Działanie: Od razu po nałożeniu mam wrażenie, że moja sucha skóra "wypija" maskę. Po zalecanych 10 minutach skóra jest nawilżona i odprężona. Znika napięcie i dyskomfort. Po kilku zastosowaniach zauważyłam, że przestały mnie dręczyć suche skórki, a zaczerwienienia i podrażnienia zmniejszyły się. Jestem zachwycona. Teraz stosuje maskę na całą noc, a rano nie ma czego zmywać. Skóra wreszcie nie woła o nawilżenie po przebudzeniu. Maska nie wzmaga wytwarzania sebum i nie zapycha, przynajmniej mnie.

Za co jeszcze ją pokochałam? Wiem, że pisałam o kosmetykach Agafii i ich cudownych zapachach, ale ta maska pachnie nieziemsko. Dzięki temu dodatkowo mamy aromaterapię. Zapachu nie potrafię opisać, ale od razu wprawia mnie w dobry nastrój, jedyne co mogę stwierdzić, że jest rześki, gdzieś tam przebija mięta. Zauważył to nawet TŻ, dosłownie obwąchał mnie szukając "czym tak ładnie pachnę". Gdyby były takie perfumy - zostałyby moimi ulubieńcami.

czwartek, 20 lutego 2014

Bania/Kąpiel Agafii z kolekcji mojej mamy

Jak wiecie z poprzedniego postu obdarowałam mamę ostatnio dwoma kosmetykami z serii bania/kąpiel agafii. Zacznę więc od naszych wspólnych wrażeń i efektów (tu głównym testerem jest mama).



Na pierwszy ogień idzie masło:

Bania Agafii - masło do ciała - odmładzające - amarant, różeniec górski, lotos, cytryniec chiński
Jak tylko przyszła paczucha, rozpakowałyśmy masło. Obie byłyśmy bardzo ciekawe jak pachnie i .... zapach przerósł nasze oczekiwania. już żałowałam, że nie zamówiłam żadnego masła dla siebie,  a jeszcze nie użyłyśmy go ani razu. To jeden z wielkich plusów kosmetyków z tej serii : piękne ziołowe zapachy. Ja uwielbiam te z nutą słodyczy i tak właśnie pachnie to masełko.
Konsystencja? Maślana. Ale nie w znaczeniu jak masło z lodówki, tylko taka jak naturalne masła np. shea. Masło jest twardawe, jego konsystencja jest ciężka i bogata. Przynajmniej w słoiczku. W pierwszej chwili wydaje się też dość tłuste. Jednak po nałożeniu na skórę bardzo szybko znika. Wchłania się ekspresowo i nie pozostawia żadnego tłustego filmu. Szkoda tylko, że zapach nie trwa długo.
Działanie jednak na plus. Skóra szybko jest nawilżona. Można odczuć komfort. Od razu znikają "zmarszczki z przesuszenia".
Dla mnie strzał w 10! Mama będąc z natury osobą leniwą w używaniu kosmetyków do ciała typu balsamy, mleczka, masła zachwyciła się tym kosmetykiem i obiecała go stosować. Uwierzcie mi - to najlepsza reklama.

Kąpiel Agafii – MASKA liftingująca do twarzy TONIZUJĄCA
Jakbym miała zamieścić krótką recenzję maski to powiem tak : mama powiedziała że jak są inne maski dla jej wieku odpowiednie z serii to ona je chce. JUŻ. 
Maska ją zachwyciła. Pięknie pachnie, szybko się wchłania i wspaniale nawilża. Dodatkowo koi i uspokaja skórę. Lift nie jest jakiś szokujący ale po dwóch zastosowaniach ciężko ocenić wpływ na jędrność skóry.   I co najważniejsze w przypadku mojej mamy: nie uczula. A mama ma skórę bardzo skłonną do podrażnień.

Podsumowując: mama zadowolona. Przy kolejnym zamówieniu muszę jej wziąć maskę odmładzającą ( zmlekiem łosia ? ;)) a dla siebie jakięś masełko, bo nagle wszystkie balsamy, które mam w domu stały się ble ;P.

środa, 19 lutego 2014

Babuszka nas rozpieszcza

Kapiel Agafii lub Bania Agafii - pod takimi hasłami w sklepach internetowych możemy znaleźć kosmetyki z nowej serii. Kosmetyki mają ciekawe opakowania, jak zawsze cudowne składy i nie są drogie.
Ja oczywiście także musiałam się na coś skusić ( a prawada jest taka, że wcale się nie broniłam). Swoje kosmetyki kupiłam w dwóch sklepach internetowych: na triny.pl i lawendowaszafa24.pl

Dzisiaj tylko kilka słów co kupiłam ,z czasem jak przetestuję będę zamieszczać recenzje i zdjęcia. Dzisiaj tylko spis. Co kupowałam gdzie łatwo rozpoznać, produkty występujące pod nazwą "bania" zakupiłam w lawendowej szafie, te ze słowem "kąpiel" zamówiłam na triny.pl

Kąpiel Agafii – MASKA do twarzy BŁĘKITNA OCZYSZCZAJĄCA na wodzie chabrowej ,  

Bania Agafii - ekspres maska do twarzy - odświeżająca - wiązówka błotna, irys syberyjski, mięta, przewrotnik pospolity, 

Kąpiel Agafii – MASKA do twarzy DAHURSKA – o działaniu kojącym i relaksacyjnym,

Kąpiel Agafii – MASKA liftingująca do twarzy TONIZUJĄCA(dla mamusi ;))

Bania Agafii - szampon do włosów specjalny - aktywator wzrostu - ekstrakt z igieł sosny karłowej, pięciornik, łopian, mydlnica lekarska, dziurawiec, eleuterokok kolczasty, rokitnik ałtajski

Bania Agafii - maska do włosów - super silna - wzmocnienie , stymulacja wzrostu - 7 syberyjskich ziół, olej cedrowy, mech dębowy, pszczeli wosk

Bania Agafii - maska do ciała - termalno - iłowa - głębinowy ił bajkalski, olejek kamforowy, żeń szeń, biała herbata, papryczka chil

Bania Agafii - maska do ciała antycellulitowa gorąca - miód, gorczyca, czerwony jałowiec, cytryniec chiński, słonecznik

Bania Agafii - masło do ciała - odmładzające - amarant, różeniec górski, lotos, cytryniec chiński(też dla mamy ;) )

Bania Agafii - brzozowy scrub do ciała - głębokie oczyszczenie - naturalne saponiny( mydlnica lekarska), mandżurska brzoza, biała pokrzywa, oregano

Bania Agafii - regeneracyjny peeling do stóp - redukcja zgrubień i nagniotków - otręby lniane, mumio ałtajskie, piołun, islandzki mech

Troszkę tego było, ale skoro ceny 5,50 - 7,00 zł (z wyjątkiem masła do ciała) To można było poszaleć ;) Tak sobie przynajmniej tłumaczę ;). Spodziewajcie się pierwszych recenzji już niedługo.

poniedziałek, 10 lutego 2014

Tangle Teezer - mam i ja!



Oj jak dawno mnie nie było! Obiecuję poprawę! Dzisiaj kilka słów o moim nowym nabytku. Dużo o nim pisano więc ja krótko i na temat.


Dostępność : zmiany na plus! Swojego „rozplątywacza”  tangle teezer salon elite kupiłam na agito.pl za  35,90 zł (kosztów przesyłki brak, do końca lutego można w agito.pl załapać się na darmową wysyłkę do paczkomatów).

Wygląd : moja szczotka ma kolor pomarańczowy. Jest to bardzo neonowy pomarańcz. Część z włoskami jest koloru neonowo żółtego. W pierwszej chwili po otwarciu paczki przeżyłam szok. Po przyzwyczajeniu się – kolor nawet mi się podoba.

Ocena: ta szczotka ma dwa minusy : 
1. Jest trochę duża. Z racji braku rączki trzeba ją trzymać bezpośrednio w dłoni i mogłaby być trochę poręczniejsza. Zaznaczam, że moje dłonie wcale nie są drobne. Dla kobiet, których dłonie są małe może być po prostu niewygodna. Dla mnie? – Nie do końca komfortowa. 
2. Brak „skuwki”. Wiem, wiem : są wersje do torebki. Uważam jednak, że z racji elastycznych włosków każda sztuka powinna mieć skuwkę, aby się nie niszczyć podczas transportu.
Reszta to zachwyt nad szczotką.   
Po pierwsze i najważniejsze : świetnie rozczesuje włosy. Nie byłam pewna czy plastikowa szczotka to dobry wybór, a jednak.  Zdarza się, że gdy włosy są mocno splątane najpierw rozczesuję końce. Jednak każda szczotka jaką miałam do tej pory (w tym z naturalnego włosia) nie ma szans w rozczesywaniu TT.   
Kolejna rzecz, która mnie zachwyciła : wspaniale masuje skórę głowy. Jest to naprawdę przyjemne.  Plus numer trzy : mimo dużego rozmiaru nie wyślizguje się z dłoni. Plastik na górze szczotki nie jest gładki. Widać, że pod tym względem TT także zostało przemyślane.  
 Po kilku dniach zauważyłam też że włosy mniej się elektryzują i zostaje ich dużo mniej na TT niż na jakiejkolwiek innej szczotce. 


Podsumowanie:  Czy polecam TT? Oczywiście. Zachwyciła mnie. Jedyne co radzę to zastanowić się nad wersja do torebki. Jest poręczniejsza i bardziej praktyczna ze względu na rozmiar i skuwkę.