piątek, 5 lipca 2013

Garnier OLIA 8.13 Piaskowy blond, czyli rozjaśniłam się na lato

Kochani!
W nawiązaniu do posta http://klaczkowaurodowa.blogspot.com/2013/06/garnier-olia-643-miodowa-miedz.html dzisiaj kolejna, obiecana,  relacja z farbowaniem garnier OLIA. Modelką i testerką byłam dzisiaj ja, a farbę nakładała Alithia vel Bodzia.  (która z notatkami się opuszcza, ale trzeba jej wybaczyć - wiosnę ma w sercu, więc sami rozumiecie). Jutro prawdopodobnie pojawi się u mnie post z włosami Alithii, kolor 6.0.
O Ganier Olia podstawowe informacje macie z poprzedniego posta z Olią. Dzisiaj skupię się na fotorelacji i kilku słowach komentarza. Dodam, że na farbę i kolor zdecydowałam się po przeczytaniu tego posta
http://myclassicmodernlife.blogspot.com/2013/06/garnier-olia-813-piaskowy-blond.html
Jak się skończyła ta mała przygoda? Czytajcie dalej.
Opakowanie :




Włosy przed :

Kolor lekko zażółcony przez słońce. Opis koloru : złoty blond, lekko wpadający w miedź, odrost średni blond. Włosy farbowane były wcześniej farbą Garnier Color Sensation 7 Delikatnie Opalizujący Blond ponad 2 miesiące wcześniej.  Kolor wyszedł dużo bardziej rudy niż u modelki na opakowaniu. Pragnęłam czegoś chłodniejszego. I dlatego kupiłam Olię.
Włosy po Garnier Olia 8.13:

Efekt? Moim zdaniem różnica jest spektakularna! Kocham ten kolor! Chłodny blond, ale nie siwy. Stopień zniszczenia włosów po koloryzacji ; niewielki. Rozjaśnienie odrostu : zadowalające (a właściwie pozostaje w szoku - widać nie jest mi potrzebna farba z amoniakiem, ani rozjaśniacz- HURA!). Kolor mimo różnych odcieni na włosach wyjściowych wyszedł całkiem równo. Nie jest tak że wszędzie jest idealnie taki sam, jednak różnice nie są zbytnio widoczne. Zadowolenie w 100%.
Wnioski:
Garnier Olia zostanie ze mną na dłużej. Oceniam ją jako najlepszą farbę dostępną w tej chwili na rynku (a farbowałam już także farbami profesjonalnymi). Zdecydowanie polecam! 

5 komentarzy:

  1. Aktualnie farbuję color mask, ale garnier olia jest następna w kolejce :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładny kolor wyszedł :) ja na razie daję odpocząć moim włosom od farbowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Color mask szybko mi wypłowiał niestety. Zobaczymy jak będzie z Olią. Jak do tej pory w porównaniu z Syoss Oleo Intense i Schwarzkopf Color Mask Olia wygrywa zdecydowanie. Najmniej niszczy włosy i daje piękny połysk. Pozostaje pytanie o trwałość koloru, na pewno dam znać z jakaieś 3-4 tygodnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Super kolor :) Planuję go sobie zakupić, ciekawe jak u mnie wyjdzie :)

    OdpowiedzUsuń