poniedziałek, 6 maja 2013

Rosyjskie kosmetyki - część pierwsza

Kochane!
Dzisiejszy post nawiązuje do szalejącego po blogosferze trendu na kosmetyki z Rosji. Oczywiście nie mogłam pozwolić, aby i mnie ominął i ... nie żałuję ;)
Post jak widzicie jest z tytułem "część pierwsza", ponieważ wierzę że pojawi się kolejna część po kolejnych zakupach, ale do tematu:  Wszystkie kosmetyki kupiłam  w sklepie internetowym. Po wpisaniu w google kosmetyki rosyjskie sklep, mamy kilka opcji wyboru. Ja zdecydowałam się na kokardi.pl, gdyż tam w danym momencie wszytskie interesujące mnie kosmetyki były dostępne i były najtańsze.

Przedstawiam bohaterów odcinka :


Numer ! : Love2Mix Organic Maska regenrująca z organicznym avocado i mango z efektem laminowania
Fajna i dobra maska, jednak dla mnie bez efektu WOW. Jedna z wielu, no może odróżnia się wspaniałym owocowym zapachem.

Opakowanie:
Szalenie poręczne i eleganckie. Sprawia, że maska idealnie nadaje się na prezent. Korek wygodny z otworkiem dopasowanym do konsystencji maski. Opakowanie miękkie, dzięki czemu nie mamy problemu z wydobyciem produktu.

Pojemność i cena: 
200ml, 25,90 zł

Skład:
Certyfikowane organiczne składniki, nie zawiera parabenów. Bardzo dobry skład.

Działanie:
Maskę po ok 15 minutach zmywam. Efekt ? Włosy miękkie, wspaniale wygładzone, jednak sprawiają drobne problemy przy rozczesywaniu. Pięknie się błyszczą. Niestety zauważyłam szybsze przetłuszczenie - wniosek : nie nakładać przy samym skalpie.

Podsumowanie: 
Maska ma gęstą konsystencję, jest wydajna. Pachnie uwodzicielsko tropikami i sprawia niesamowitą frajdę tym zapachem. Efekty zadowalające, jednak spodziewała się czegoś więcej. Nie zauważyłam efektu laminowania - stąd moje rozczarowanie. Zdecydowanie będzie wśród grupy masek, które oceniam jako "dobre ponad przeciętną", jednak nie uważam, aby była wybitna. Zapach natomiast spowodował u mnie niesamowitą ochotę na szampon z tej serii. Albo na maskę z chilli i pomarańczą.


Numer 2: Maska drożdżowa Babuszki Agafi
Maska pachnie ......oj oj oj ! Jak pyszne, świeżo pieczone maślane ciasteczka z cukrem! Cudownie ,ale po kolei

Opakowanie:
Zakręcane pudełko, standardowe. Ma także przekładkę, która bardzo mi przypadła do gustu : zabezpiecza maskę przed rozlaniem. Swojska kolorystyka - mi się bardzo podoba .

Pojemność i cena :
300 ml , 15 zł

Skład: 
 O składach tych kosmetyków wiele pisać nie trzeba : są bardzo dobre!  Bogate w naturalne składniki i wolne od parabenów  i PEG.

Działanie:
Czyli rzecz najważniejsza. Ja maskę nakładam po szamponie oczyszczającym z SLS i odciśnięciu włosów w ręcznik. Trzymam około 15 minut. Zmywam ciepła wodą. Włosy są mięciutkie i lśniące. Sypkie, ale nie spuszone. Cudowne!

Drobne ALE:
Maska ma lejaca konsystencje, nie ma co liczyć, że będzie wydajna. Z drugiej strony cena także nie jest wygórowana. Zapach także nie utrzymuje się na włosach.

Podsumowanie:
Zachęciła mnie wystarczająco, aby przy kolejnej okazji spróbować jej sióstr: maski jajecznej i maski łopianowej.

Numer 3: Apteczka Agafi Aktywne serum ziołowe na porost włosów
Z agafią zaprzyjaźnię się na dłużej - jestem tego pewna, a serum.... znajdzie się na liscie moich HITÓW i ODKRYĆ.

Opakowanie:
Wygodna buteleczka z atomizerem. Dobrze lezy w ręce, a co ważniejsze : wygodnie się używa - atomizer jest porządny.

Pojemność i cena :
150 ml, 14,90 zł

Skład:
zioła, zioła i jeszcze raz zioła! Szał! Skład wspaniały i zachwycający. Nic dodać nic ująć.

Działanie:
Dla mnie sam zapach (mocno ziołowy z domieszką papryczki) jest cudowny. Psikamy możliwie na sam skalp! Efekty? :Po kilkakrotnym zastosowaniu nastąpiła poprawa stanu skalpu, wydaje się odżywiony. Zaraz po naniesieniu preparatu skóra lekko się ogrzewa , jedna u mnie uczucie to szybko mija (około 5 minut). Wydaje mi się także że faktycznie przyspieszył porost, ale to będę mogła stwierdzić dopiero za 2 - 3 tygodnie. Zatem sprawa pozostaje na razie otwarta.Ograniczył wypadanie włosów w sposób zauważalny. Nie wpłynął na przetłuszczanie się włosów.

Podsumowanie:
Uwielbiam zapach i łatwość stosowania. Ciekawa jestem czy faktycznie przyspieszy porost (na pewno dam Wam znać ;)). Kupię kolejny ;)( A opakowanie pozostawię do innych celów, zawsze tak robię z tymi z dobrymi atomizerami ;)

6 komentarzy:

  1. To serum ziołowe mnie zaciekawiło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz w fazie testów jest moja mama, która zmaga się z wypadaniem. Za jakieś dwa tygodnie będę mogła powiedzieć czy pomogła.

      Usuń
  2. Oj tak, rosyjskie kosmetyki to również moje odkrycie, choć długo walczyłam wewnętrznie z tym trendem. Drożdżowa nieźle wygładza włosy, podobno pobudza porost, choć nie u wszystkich, osobiście wolę łopianową i jajeczną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym bardziej jestem skuszona łopianową i jajeczną. Są kolejne na liście zakupów ;)

      Usuń
  3. Chce tą maseczkę drożdżową *_*

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo i szczerze ją polecam. Jak wyżej napisała mysia m - wygładzenie jest fantastyczne.

    OdpowiedzUsuń