czwartek, 23 maja 2013

Rossmann na wiosnę , znów -40%

Kochane, szybki post informacyjny.
Od dzisiaj w Rossmannie promocja -40% na kolorówkę i kosmetyki do pielęgnacji twarzy. Okazja, aby uzupełnić makijażowe czy kremowe braki i nie zbankrutować. Albo zakupić prezent lub dodatek do prezentu dla mamy.

 
Pozdrowienia i całusy.
KłaczkowaUrodowa.

wtorek, 21 maja 2013

Wiosna wiosna! Ach to ty! Część II - ciało - peeling

Dzisiaj kilka zabiegów na ciało, które pozwolą Wam odczuć nadejście wiosny! A co najważniejsze: poczuć się wiosennie. Zabiegów proponuję kilka, można dobierać w zależności od potrzeb skóry i upodobań. Jeśli znajdziecie kosmetyki i procedury, które są dla Was nowe - pamiętajcie o teście uczuleniowym. To ważne, aby przypadkiem zamiast sobie pomagać - sobie nie zaszkodzić.
To do roboty!

KROK 1 : Peeling

Peeling oczyści skórę naszego ciała ze starego, martwego naskórka. Naskórek ten nie tylko powoduje, że skóra wygląda "nieświeżo", ale przede wszystkim blokuje dostęp drogocennym składnikom do wnętrza naszej skóry. Skóra po pellingu ma możliwość większego skorzystania z kolejnych zabiegów. Peeling oczywiście najlepiej wykonywać regularnie, uważam, że najlepiej raz w tygodniu. Dziś skupiam się na ciele, jeśli chodzi o peeling twarzy, to już o tym pisałam w notatce o peelingu kawitacyjnym w domu oraz w notatce o peelingach ogólnie. Natomiast o peelingu skóry głowy pisała Anwen i chętnych odsyłam do jej notatki na blogu.

Jak przygotować się do peelingu? Peeling najwygodniej robić pod prysznicem, względnie w wannie. Możemy skorzystać z gotowych peelingów dostępnych w drogeriach ( np.Dax Cosmetics, peeling cukrowy lub Avon Tajski Kwiat Lotosu ), przygotować z półproduktów (polecam Korund) lub, i tą opcję lubię najbardziej z uwagi na jej ekonomiczność i pewność produktów, których użyję, przygotować peeling samodzielnie w domu. Kilka receptur było w jednej z notatek, więc dzisiaj tylko na szybko przypominam przepis na mój ulubiony peeling:
 Składniki peelingu przed zmieszaniem

fusy po  z ekspressu (3-4  łyżki)
cukier (2 łyżki)
sól (2 łyżki)
cynamon (2 łyżki)
żel do mycia ciała (łyżka do dwóch, ja stosuję mój ulubiony - Babydream fur mama)

Peeling po zmieszaniu, przed dodaniem Babydream fur mama

Wszystko mieszamy w miseczce i udajemy się pod prysznic. Tak nakładamy peeling na ciało i wykonujemy masaż (ręką, gąbką czy myjką - jak kto woli). Po kilkuminutowym masażu spłukujemy dokładnie wodą. I już - Gotowe! Po zastosowaniu peelingu z powyższego przepisu skóra jest gładka i nawilżona.
A co dalej można zrobić aby przygotować się na wiosnę - o tym wkrótce!
Przesyłam Wam wiosenne całusy i do kolejnego posta!

wtorek, 14 maja 2013

Wiosna wiosna! Ach to ty!

Zgodnie z notatką na blogu AlinyRose zachęcam do ćwiczeń i zadbania o siebie z okazji odradzania się przyrody. Dziś porcyjka linków do you tube z ćwiczeniami wszelakimi, w kolejnym poście zabiegi na ciało ;)
Zachęcam do oglądania i do ćwiczeń oczywiście!

Pierwsza część treningu z Ewą Chodakowską - totalna inspiracja. Jak komuś przypadnie do gustu to na kanale Ewy są inne treningi.
Polecam także kanał BeFit
Na przykład taki workout 10 minutowy

Oczywiście znajdziecie także całą masę treningów na youtube. Wystarczy szukać słów "workout" czy np. "ABS". Rozruszajmy się na wiosnę! Co wy na to?

poniedziałek, 6 maja 2013

Rosyjskie kosmetyki - część pierwsza

Kochane!
Dzisiejszy post nawiązuje do szalejącego po blogosferze trendu na kosmetyki z Rosji. Oczywiście nie mogłam pozwolić, aby i mnie ominął i ... nie żałuję ;)
Post jak widzicie jest z tytułem "część pierwsza", ponieważ wierzę że pojawi się kolejna część po kolejnych zakupach, ale do tematu:  Wszystkie kosmetyki kupiłam  w sklepie internetowym. Po wpisaniu w google kosmetyki rosyjskie sklep, mamy kilka opcji wyboru. Ja zdecydowałam się na kokardi.pl, gdyż tam w danym momencie wszytskie interesujące mnie kosmetyki były dostępne i były najtańsze.

Przedstawiam bohaterów odcinka :


Numer ! : Love2Mix Organic Maska regenrująca z organicznym avocado i mango z efektem laminowania
Fajna i dobra maska, jednak dla mnie bez efektu WOW. Jedna z wielu, no może odróżnia się wspaniałym owocowym zapachem.

Opakowanie:
Szalenie poręczne i eleganckie. Sprawia, że maska idealnie nadaje się na prezent. Korek wygodny z otworkiem dopasowanym do konsystencji maski. Opakowanie miękkie, dzięki czemu nie mamy problemu z wydobyciem produktu.

Pojemność i cena: 
200ml, 25,90 zł

Skład:
Certyfikowane organiczne składniki, nie zawiera parabenów. Bardzo dobry skład.

Działanie:
Maskę po ok 15 minutach zmywam. Efekt ? Włosy miękkie, wspaniale wygładzone, jednak sprawiają drobne problemy przy rozczesywaniu. Pięknie się błyszczą. Niestety zauważyłam szybsze przetłuszczenie - wniosek : nie nakładać przy samym skalpie.

Podsumowanie: 
Maska ma gęstą konsystencję, jest wydajna. Pachnie uwodzicielsko tropikami i sprawia niesamowitą frajdę tym zapachem. Efekty zadowalające, jednak spodziewała się czegoś więcej. Nie zauważyłam efektu laminowania - stąd moje rozczarowanie. Zdecydowanie będzie wśród grupy masek, które oceniam jako "dobre ponad przeciętną", jednak nie uważam, aby była wybitna. Zapach natomiast spowodował u mnie niesamowitą ochotę na szampon z tej serii. Albo na maskę z chilli i pomarańczą.


Numer 2: Maska drożdżowa Babuszki Agafi
Maska pachnie ......oj oj oj ! Jak pyszne, świeżo pieczone maślane ciasteczka z cukrem! Cudownie ,ale po kolei

Opakowanie:
Zakręcane pudełko, standardowe. Ma także przekładkę, która bardzo mi przypadła do gustu : zabezpiecza maskę przed rozlaniem. Swojska kolorystyka - mi się bardzo podoba .

Pojemność i cena :
300 ml , 15 zł

Skład: 
 O składach tych kosmetyków wiele pisać nie trzeba : są bardzo dobre!  Bogate w naturalne składniki i wolne od parabenów  i PEG.

Działanie:
Czyli rzecz najważniejsza. Ja maskę nakładam po szamponie oczyszczającym z SLS i odciśnięciu włosów w ręcznik. Trzymam około 15 minut. Zmywam ciepła wodą. Włosy są mięciutkie i lśniące. Sypkie, ale nie spuszone. Cudowne!

Drobne ALE:
Maska ma lejaca konsystencje, nie ma co liczyć, że będzie wydajna. Z drugiej strony cena także nie jest wygórowana. Zapach także nie utrzymuje się na włosach.

Podsumowanie:
Zachęciła mnie wystarczająco, aby przy kolejnej okazji spróbować jej sióstr: maski jajecznej i maski łopianowej.

Numer 3: Apteczka Agafi Aktywne serum ziołowe na porost włosów
Z agafią zaprzyjaźnię się na dłużej - jestem tego pewna, a serum.... znajdzie się na liscie moich HITÓW i ODKRYĆ.

Opakowanie:
Wygodna buteleczka z atomizerem. Dobrze lezy w ręce, a co ważniejsze : wygodnie się używa - atomizer jest porządny.

Pojemność i cena :
150 ml, 14,90 zł

Skład:
zioła, zioła i jeszcze raz zioła! Szał! Skład wspaniały i zachwycający. Nic dodać nic ująć.

Działanie:
Dla mnie sam zapach (mocno ziołowy z domieszką papryczki) jest cudowny. Psikamy możliwie na sam skalp! Efekty? :Po kilkakrotnym zastosowaniu nastąpiła poprawa stanu skalpu, wydaje się odżywiony. Zaraz po naniesieniu preparatu skóra lekko się ogrzewa , jedna u mnie uczucie to szybko mija (około 5 minut). Wydaje mi się także że faktycznie przyspieszył porost, ale to będę mogła stwierdzić dopiero za 2 - 3 tygodnie. Zatem sprawa pozostaje na razie otwarta.Ograniczył wypadanie włosów w sposób zauważalny. Nie wpłynął na przetłuszczanie się włosów.

Podsumowanie:
Uwielbiam zapach i łatwość stosowania. Ciekawa jestem czy faktycznie przyspieszy porost (na pewno dam Wam znać ;)). Kupię kolejny ;)( A opakowanie pozostawię do innych celów, zawsze tak robię z tymi z dobrymi atomizerami ;)