środa, 27 marca 2013

comfy, comfy... czyli o specjalnych podkładkach pod ramiączka

Sieć sklepów z bielizną Change powoli się rozrasta. są już dwa sklepy w Łodzi.

Czemu tak lubię Change?

Change to sklep z bielizną w godnej uwadze rozmiarówce. Do tego mamy wybór w kolorystyce i wzornictwie oraz kroju, w cenach, które nie są zabójcze (jak w przypadku marek takich jak np.Freya). Do tego przemiłe panie, które wymierzą doradzą chętnie pomogą i są bardzo cierpliwe. Ja zwykle zanim coś kupię to przymierzam około 14 biustonoszy lub więcej.

Moje ostatnie odkrycie
Robiąc zakupy zauważyłam przy kasie akcesoria do biustonoszy i musiałam się skusić na podkładki pod ramiączka. Drażnią mnie ramiączka w niektórych stanikach - przy większych miskach producenci nadal robią w danym modelu cienkie ramiączka, które "wżynają się w ciało" lub są co najmniej niewygodne. Dodatkowo wiadomo, ze kobieta nie lalka i się rusza, a wtedy jeśli ramiączko nie jest wystarczająco ciasno dopasowane - będzie się zsuwać. Na obie bolączki pomogą comfy straps od change.



Wrażenia:
Comfy straps są przyjemne w dotyku i miękkie. Dopasowują się do ciała i nie przesuwają. Pod bluzką są niewidoczne. Utrzymują ramiączka w miejscu i zapobiegają ich "wżynaniu się" w ciało.

Wady:
W sezonie zimowym zupełnie nie przeszkadzają. Latem jednak skóra może się pod nimi spocić i w efekcie odparzyć. Zobaczymy jak to będzie. Do tego jeśli mamy bluzkę z szerokim wycięciem na ramionach comfy straps będą widoczne.


Dla kogo?
Myślę że to dobry pomysł dla kobiet z pełniejszym biustem, gdyż podnoszą codzienny komfort noszenia stanika i dźwigania ciężaru kobiecego biustu. Świetny do staników, które lubimy lub się nam podobają, ale boimy się nosić z uwagi na za cienkie ramiączka.Także dla kobiet o mniej krągłych kształtach, które nie chcą się pozbyć ukochanych staników, których ramiączka się zsuwają.

poniedziałek, 18 marca 2013

TAG - Liebster Blog Award

źródło zdjęcia : http://tsubaki92.blogspot.com/2013/03/tag-liebster-blog-award.html

Dziękuję bardzo Tsubaki Chan za nominację ;*. Tym bardziej, że to moja pierwsza ;)
Zasady :
odpowiadam na 11 pytań
nominuję kolejnych 11 osób (blogi muszą mieć mniej niż 200 osób obserwujących, więc niestety wpisałam tylko 6, ale za to są to blogi które mogę polecić )
wymyślam dla nich 11 pytań
informuje osoby o nominacji

Moje odpowiedzi:
1. Dlaczego założyłaś swojego bloga?
 Odkąd pamiętam interesowało mnie wiele rzeczy - jedną z nich zawsze były kosmetyki. Chciałam podzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem.

2. Jaki jest Twój ulubiony kosmetyk?
Zdecydowania Emulsja Babydream Fur Mama. Kocham go za jego wielozadaniowość i zapach.
3. Jakie jest Twoje hobby?
Dwa główne: uwielbiam czytać i testować kosmetyki.
4. Jaką książkę lub film polecasz?
To trudne pytanie. Chyba jednymi z moich ulubieńców, które mogę polecić to książka  "Malowany człowiek" i film "Kruk" z 1994 roku. Nie wiem ile razy go widziałam ;)

5. Ulubiona piosenka, a także styl muzyczny?
Nie mam ulubionej piosenki ani stylu. Wszystko zależy od tego co w ostatnim czasie wpadnie mi w ucho. Ostatnio ciągle słucham "Sail" Awolnation oraz "Man down" Rihanny, ale w wykonaniu zespołu Triggerfinger.

6. Gdybyś miała dużo pieniędzy co byś z nimi zrobiła?
Kupiłabym rodzicom dom letniskowy na Hawajach i prywatny samolot ;)
7. O czym najchętniej czytasz na innych blogach?
Na blogach zwykle szukam informacji o kosmetykach i sposobach stylizacji włosów a także makijażach.
8. Ulubiony cytat/ powiedzonko które często powtarzasz?
Nie podam, gdyż zawiera słowo "niecenzuralne" ;P
9. Ulubiona część garderoby?
Podstawą stroju kobiety jest dobry stanik. Ja też mam swój ulubiony.
10. Czego najbardziej nie lubisz?
Dwulicowości u ludzi.
11. Twoje największe, nierealne marzenie to...
podróż dookoła świata.

 Blogi, które nominuję:
 http://okiemidlonmi.blogspot.com/
http://black--feather.blogspot.com/
http://kosmetyczkamaggie.blogspot.com/
http://hedvigisokosmetykach.blogspot.com/
http://salomea94.blogspot.com/
http://www.soemi87.blogspot.com/


Moje pytania:
1. Czy do założenia własnego bloga zainspirował Cię inny blog? Jaki?
2. W których sklepach najczęściej kupujesz kosmetyki?
3. Jaki jest kosmetyk bez którego nie wyobrażasz sobie swojej pielęgnacji?
4. Jakie jest twoje największe kosmetyczne odkrycie?
5. Jaka jest twoja ulubiona książka?
6. Czy nosisz przy sobie przedmiot, który przynosi Ci szczęście?
7. Jaki byłby Twój naturalny kolor włosów gdybyś mogła go wybrać?
8. Czy malujesz się codziennie?
9. Jaki jest Twój ulubiony napój?
10. Czy masz ulubiony ciuch? Jeśli tak opisz go.
11.  Wolisz dostawać kwiaty cięte czy te w doniczce?





czwartek, 14 marca 2013

Alterra - Brzoza i Pomarańcza

Szybciutko informacja: udało mi się kupić w Ross mój ukochany olejek. W nowym opakowaniu, z pompką (za to plus), jednak drożej niż w starym opakowaniu (za to minus i to duży, bo cena wzrosła o jakieś 30 procent....). Nadal pozostaje to mój ukochany olejek do włosów i ciała więc jakoś muszę przeboleć tę podwyżkę. Zainteresowane mogą szukać w swoich Rossmannach ;)
Jak złapię aparat to zamieszczę fotkę. ;)

poniedziałek, 11 marca 2013

Blistex - zastępca carmexa w mojej kosmetyczce

Blistex zdobył moje serce od pierwszego użycia ;) Próbka trafiła do mnie i zachwyciła. Szukałam gdzie go kupić. Jak tylko zobaczyłam go w DN - musiałam go kupić.


Cena
Cena jak na maść do ust średnia : 11,99 lub 12,99 (nie pamiętam dokładnie). Jednak jest bardzo wydajny więc relatywnie nie wychodzi drogo.

Zastosowanie :
Producent poleca do suchych, spierzchniętych ust, pomocniczo w leczeniu opryszczki. Na tą ostatnią nie stosowałam, ale spierzchniętym zbolałym ustom przyniósł natychmiastową ulgę.Uśmierza ból i fantastycznie nawilża. Zapach : apteczny - dla mnie to nie problem, jednak nie każdemu się spodoba.

Rezultaty:
znacznie przyspieszył proces gojenia ust i je nawilżył. Stosowałam ok. 5 razy dziennie, po zagojeniu wszystkich ranek i pęknięć stosuję 2 razy dziennie. Wrażania podobne odrobinę do carmexa, jednak ten nigdy moich ust nie nawilżał i zdecydowanie nie nadawał się na zimę.

Wnioski:
Na pewno spróbuję jakiejś pomadki Blistex , gdy wykończę moją ukochaną Nivea. Ale balsamik Blistex intensive zamieszka w mojej kosmetyczce na stałe.