poniedziałek, 19 listopada 2012

Wrastajacym włoskom mówimy STOP!

Dzisiejszy post dotyczy depilacji. A w szczególności pragnę opisać stosowaną przeze mnie metodę postępowania przed depilacją i po, aby zapobiec lub przynajmniej maksymalnie zmniejszyć ilość wrastających włosków. Korzystając z okazji zaprezentuję też mój sposób na depilację. W opisie zastosuję odniesienia do depilacji łydek, jednak dotyczy on depilacji większości obszarów ciała. Zaczynamy!

Przygotuj się - 2 dni przed
Dwa dni (a co najmniej jeden) przed planowaną depilacją robimy peeling. Opis peelingu kawowego znajdziecie w moim poprzednim poście. Może to być właśnie ww. peeling kawowy, czy dowolny inny z drogerii. Panie, które depilują tzw. wąsik powinny zastosować peeling enzymatyczny, aby nie podrażnić skóry twarzy przed peelingiem. Po peelingu pamiętamy o zabezpieczeniu "odsłoniętej skóry" lekkim mleczkiem czy emulsją (polecam emulsję BDFM).

 Banda sprawców prawie w komplecie ;)

Bezpośrednio przed depilacją
Skórę łydek odświeżamy płynem miceralnym lub ulubionym tonikiem BEZ ALKOHOLU (najlepiej aby był to tonik łagodzący, np. aloesem).

Depilacja (mój sposób)
     
Wypróbowałam wiele metod pozbycia się niechcianego owłosienia : depilator, maszynkę do golenia, wosk w plastrach. Najbardziej odpowiadała mi depilacja woskiem w gabinecie kosmetycznym, ale miała jedną wadę : moja skóra po niej była bardzo podrażniona. Miejscami nawet robiły się małe ranki (prawdopodobnie pęknięcia skóry) i leciała krew. nic przyjemnego. Poza tym, żeby iść do kosmetyczki trzeba mieć czas i stosunkowo sporo wydać (w porównaniu z zabiegami robionymi w domu). I wtedy gdzieś w internecie znalazłam informacje o woskach żelowych / owocowych. Zestaw zamówiłam u koleżanki jako prezent. Był to strzał w 10! (dlaczego tak pokochałam wosk żelowy w porównaniu do tradycyjnego - post niedługo)Aby zrobić taką depilację potrzebujemy : podgrzewacz do wosku, wosk żelowy i paski do depilacji. Po nagrzaniu wosku do odpowiedniej temperatury (UWAGA! Ten wosk szybciej się ogrzewa niż tradycyjny - trzeba uważać aby się nie poparzyć! Ja nagrzewam około 5 -7 minut i jest wtedy ok) rozsmarowujemy go zgodnie z kierunkiem wzrostu włosa. Następnie także zgodnie z kierunkiem wzrostu włosa przyklejamy na wosk pasek do depilacji, dbając, aby na końcu pozostało około 3cm, za które można chwycić. Chwytamy pasek za końcówkę, drogą ręką naciągamy skórę (kładziemy ją poniżej paska) i zrywamy pod włos. Następnie czynność powtarzamy aż wydepilujemy cały obszar. Paska możemy użyć kilkakrotnie przykładając go raz za razem. Moje paski wytrzymują 3-4 razy.

Bezpośrednio po depilacji
Męski pomocnik

Jeśli pozostał gdzieś wosk usuwamy go (zwykły oliwką do ciała lub oliwą z oliwek, żelowy tonikiem lub samą wodą).  Po depilacji skórę znów odświeżamy tak jak przed depilacją. Musimy chwilę odczekać aż skóra przeschnie. Teraz stosujemy (mój MEGA HIT) łagodzący balsam po goleniu NIVEA FOR MEN. Ja podbieram mojemu TŻ, ale jeśli nie możecie go podkraść swojemu mężczyźnie możecie kupić w ROSS. W promocji kosztuje około 20zł a jest mega wydajny: Na jedną łydkę wystarcza kropla wielkości orzecha laskowego.

1,2 lub 3  dni po depilacji
Gdy nasza skóra wróci już do siebie (u mnie już na drugi dzień) ponownie wykonujemy peeling. Peeling powtarzamy co 5-7 dni. Zalecam nie tylko aby uniknąć wrastających włosków, ale także aby nasza skóra dobrze wchłaniała składniki odżywcze zawarte w mleczkach czy kremach.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz