wtorek, 6 listopada 2012

Babydream fur mama : potrójne zadowolenie

Kochane!
Dzisiaj postanowiłam napisać jeszcze trochę o trzech produktach Rossmann'owskiej  marki Babydream fur mama. Trochę pisałam już w pierwszym poście. Tak jednak było to na szybko i miałam wyrzuty sumienia, że nie poświęciłam im tyle uwagi ile powinnam. Zatem się poprawiam.
Przedstawiam bohaterów odcinka: 
Od lewej 
1. Emulsja do ciała
2. Olejek do ciała
3. Balsam do kąpieli

Na pierwszy rzut oka widać, że balsam jest w innej butelce. To już chyba trzecie opakowanie w jakim kupiłam ten balsam. Zatem w Rossmannie może on wyglądać podobnie do powyżej zamieszczonych produktów lub trochę inaczej.

Ogólne cechy produktów: dobre składy i niskie ceny, ładne "babskie" opakowania, chociaż, niestety, bez pompek. Zwykle za dużo się wylewa z opakowania. W każdym produkcie znajdziemy olejek ze słodkich migdałów i olej słonecznikowy.Oczywiście są także konserwanty i inne "niegrzeczne" składniki - ale gdzie ich nie ma? Ogólnie składnikowo myślę,że są przyzwoicie dobre! Cała seria też specyficznie pachnie, "pudrowo" - mnie ten zapach odpowiada, ale jest dość mocny, więc na pewno znajdzie też swoich przeciwników. Kosmetyki te mają jeden niezaprzeczalny plus : mają wiele zastosowań (nie do końca pokrywających się z zaleceniami producenta....)

Emulsja dla kobiet w ciąży.
W składzie mamy m.in. ekstrakt z chlorelli zwyczajnej, proteiny pszeniczne.  Zalecany, aby zapobiegać rozstępom (pewnie dzięki olejowi ze słodkich migdałów). Sprawdza się świetnie jako mleczko po codziennej kąpieli. Szybko koi skórę, przyjemnie ją wygładza. Pomaga utrzymać wilgoć w  skórze i ja natłuszcza, ale niezbyt nachalnie. Pozostawia delikatny film na skórze.  Ma konsystencję jak śmietana 12%.  Sprawdza się także jako środek kojący po depilacji nóg ;)

Olejek do pielęgnacji ciała.
Stosuję po kąpieli, gdy mam wyjątkowo przesuszoną skórę,która wymaga natychmiastowego ratunku.      W tym przypadku sprawdza się u mnie lepiej niż oliwa z oliwek czy oliwki dla dzieci.  Skóra jest odżywiona, ukojona, natłuszczona.  
Jako olejek do kąpieli - to taki stosowanie trochę "na leniucha". Nie muszę się wtedy po kąpieli dodatkowo smarować ;)
Do olejowania włosów : mój ulubieniec. Moim zdaniem nie dorównuje mu  żaden z olejków Alterra czy nawet olej kokosowy czy arganowy (który stosuję, ale do czego innego!). Dobrze sprawdza się także do wzbogacania masek do włosów. Dobrze wygładza i rewelacyjnie odżywia.
W składzie mamy m.in. olejki: sojowy,macadamię, jojobę

Balsam do kąpieli dla matek.
Czy jest włosomaniaczka, któa go choćby nie spróbowała?
Stosuję jako delikatny szampon - skalp po nim jest niesamowicie "komfortowy" : nawilżony, złagodzony, odprężony.... Zero podrażnień.
Jako balsam do kąpieli - dobrze zmiękcza wodę, barwi ją delikatnie na kolor mleczny. Działa nawilżająco i relaksująco.
Jako żel pod prysznic do mycia ciała: W sytuacji, gdy skóra cierpi, jest extremalnie przesuszona lub podrażniona : jest to jedyny środek myjący, który nie zwiększa wówczas podrażnienia.
Jako płyn do higieny intymnej: dobrze odświeża i nie podrażnia. 
W składzie umieszczono olej sojowy, proteiny pszeniczne, proteiny serwatkowe. Jest to mój ulubiony produkt.

Problem zbyt hojnego wylewania produktu przeszkadzał mi bardzo w przypadku balsamu, dlatego przelewam go butelki z pompką po niebieskim babydreamie. Resztę produktów nauczyłam się dozować z tych butelek, chociaż nie zawsze mi się to udaje, tak jakbym chciała ;)

A wy? Macie ulubione "wielozadaniowe" produkty?

3 komentarze:

  1. Kocham kosmetyki BDFM! Namiętnie stosuję olejek (olejowanie) oraz emulsję (mycie) i kocham je miłością bezgraniczną! To moje KWC i mam cichą nadzieję, że Rossmann nigdy nie wycofa ich z oferty. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też mam nadzieję, że Rossmann ich nie wycofa z oferty :)
    Emulsja świetnie sprawdza się do mycia moich humorzastych włosów - nie obciąża ich, a mają tendencję do przetłuszczania. Lubię dolać jej też do kąpieli :)
    Olejek do olejowania włosów też się świetnie spisuje, czy to solo na suche, a potem maska, czy też dodany do maski do włosów. Polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurcze używam balsamu do kąpieli... ale do włosów go nie używałam... Trzeba będzie przetestować :)

    ______________________________
    mizernezmiany.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń