poniedziałek, 29 października 2012

Usta zimą



Pierwszy śnieg i mróz za nami. I na jednym z wątków wizaz.pl pojawiło się pytanie o ochronę ust zimą, co zainspirowało mnie do szerszego opisania tematu na blogu. Nie tylko o ochronie ale o pielęgnacji ust zimą. To lecimy:

ZABEZPIECZENIE

Najważniejsze zimą jest zabezpieczenie ust. Jak ze wszystkim : lepiej zapobiegać niż leczyć.  Warto zaopatrzyć się w pomadkę ochronną, wazelinę kosmetyczną, lub maść z witaminą A.  Na rynku dostępnych jest wiele preparatów i odpowiedź na pytanie co wybrać wcale do łatwych nie należy. Wazelina i maść z witaminą A to tanie i najskuteczniejsze preparaty. Są jednak tłuste i niezbyt wygodne w aplikacji. Polecam więc nasmarowanie nimi ust przed wyjściem. Smarujemy nie tylko same wargi, ale także odrobinę skóry naokoło ust –wówczas mamy pewność, że kontur ust także dobrze zabezpieczyliśmy. Jeśli wazelina czy maść z witaminą A są dla nas za ciężkie, za tłuste i ich po prostu nie lubimy – dobrze także sprawdzają się balsamy uniwersalne w słoiczkach Avon czy Oriflame.
Pomadki ochronne w sztyfcie  (moja ulubienica na zdjęciu poniżej) wrzucamy do kieszeni kurtki i stosujemy za każdym razem, gdy nasze usta potrzebują „dosmarowania”.  To ważne, gdy długo jesteśmy na dworzu zimą, jedno posmarowanie w domu nie wystarczy. 


A JEŚLI SIĘ PRZYDARZY

A jak już popękają, mimo naszych starań?  Wtedy trzeba jak najszybciej reagować i im pomóc.  Moim hitami i wybawicielami w trudnych sytuacjach z ustami jest balsam do ust Tisane oraz maść z witaminą A. Do tego maska z miodu i usta szybko wracają do swojego pierwotnego stanu.

MASKA Z MIODU

Najprostsza i najskuteczniejsza maska na usta! Nakładamy na nie sam miód i pozostawiamy na kilka minut (powiedzmy do 10), potem możemy zlizać ;) Usta będą nawilżone, odżywione i zabezpieczone.  Po takiej masce posmaruj usta pomadką ochronną.
Polecam nie tylko na popękane usta i nie tylko zimą. Jeśli ktoś chce i lubi może do miodu dodać odrobinę oliwy z oliwek.

DELIKATNY PEELING

Ustom warto od czasu do czasu zafundować delikatny peeling.  Najlepiej zrobić go wykonując delikatny masaż miękką szczoteczką do zębów. Nie tylko pozbędziemy się starego naskórka, ale także pobudzimy mikrokrążenie w ustach.

NIGDY!

  • Nie oblizuj warg, gdy jesteś na dworze. Nie tylko mróz może im zaszkodzić, także wiatr!
  • Nie przygryzaj ust zębami – uszkodzisz je!
  • Nie obgryzaj ani ni obrywaj naskórka ze spierzchniętych ust – wiem ,że to nas denerwuje, ale powstaną ranki i leczenie będzie trwało dłużej, a wargi będą bardziej czułe i obolałe!
  • Nie przemywaj ust tonikiem z alkoholem!

ZAJADY?!?

Zajady są wyjątkowo dokuczliwym rodzajem spękanych ust. Są to małe ranki w kącikach, które otwierają się,sączą i strasznie bolą przy otwieraniu ust.  Z zajadami nie jest tak łatwo jak w przypadku popękanych ust. Najczęściej świadczą o złym stanie zdrowia (często jest to brak witamin z grupy B) dlatego należy się zająć leczeniem całego organizmu, a nie tylko zajadami.  Usta natomiast smarujemy maściami z witaminą A  lub witaminą E (możemy kupić kapsułki A+E w aptece, przedziurawić je i zawartością smarować zmienione chorobowo miejsca), linomagiem. Metody domowe nie zawsze są skuteczne, dlatego z zajadami często trzeba udać się do lekarza, gdyż nieleczone zajady mogą doprowadzić do infekcji. A jak to potem boli i wygląda... cóż.... nie chcemy tego sprawdzać na własnych ustach !



3 komentarze:

  1. W moim przypadku najlepiej sprawdza się Tisane oraz balsam z woskiem pszczelim Avonu. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uważam, że wosk pszczeli jest składnikiem nadal nie docenianym przez wielu producentów, a jego właściwości regeneracyjnych nie da się przecenić.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja tylko przeboleć nie mogę, że z racji uczulenia na propolis, miód nie bardzo mi służy w kosmetykach, bo przy pękających ustach potrafi być bezcenny.
    Z mojej strony mogę tylko dodać, że gdy usta pękną - i zrobi się ranka, lub strupek, życie ratowały mi hydrożelowe plasterki na opryszczkę firmy compeed. Tak, tak, dobrze przeczytałyście :) Naklejam na noc, na rankę - szybciej się goi, a rano nie ma pękniętego i krwawiącego strupka, tylko wszystko pozostaje elastyczne, nawilżone i goi się szybciutko. Polecam

    OdpowiedzUsuń