czwartek, 18 października 2012

CUDA Z NATURY CZĘŚĆ V : Banan



Mniam mniam i nie tylko
Banan to najczęściej kupowany w Polsce południowy owoc. Możemy go kupić przez cały rok. Jest słodki i odżywczy: bogaty w Witaminy : A,C,E,PP, białko, cukry, magnez i potas. Dobroczynna bomba! Czemu więc go nie wykorzystać zewnętrznie? 

Przepisy na dwie poniższe maseczki powstały metodą prób i błędów. Na mojej skórze : suchej i skłonnej do podrażnień sprawdzają się bez zastrzeżeń i polecam je wszystkim „wrażliwcom”. Okazało się, że lepsze efekty daje zastosowanie co najmniej w pełni dojrzałych, mięciutkich owoców, a nawet lepiej gdy już przejrzeją (poznamy to po zbrązowieniu skórki i dużej miękkości owocu). 

Maseczka na twarz:
Pół banana
1 łyżka mleka lub jogurtu naturalnego
Pół łyżeczki miodu
Pół łyżeczki płatków owsianych
Banana ugniatamy z płatkami. Następnie dodajemy pozostałe składniki i mieszamy na gładką masę. Maseczkę nakładamy na  oczyszczoną twarz, szyję dekolt i trzymamy 15 minut.

Maseczka na włosy:
1 banan
2 lub 3 łyżki jogurtu naturalnego
2 łyżki oliwy z oliwek
Jedna czwarta łyżeczki miodu (jak kto woli spora kropla)
Wszystko mieszamy. Maseczkę nakładamy na oczyszczone delikatnym szamponem włosy i przykrywamy czepkiem .Trzymamy od 15 minut do godziny.

1 komentarz:

  1. Testowałam maseczkę na włosy, tylko, że bez miodu - bom uczulona i zamiast oliwy z oliwek dodałam olej z orzechów macadamia. Mile jestem tym zestawem zaskoczona :) Włosy miękkie, wyraźnie odżywione.

    OdpowiedzUsuń